Tochman: USA skutecznie kontynuują wciąganie Polski w wojnę z Rosją


New York Times donosi, że całkowita ilość ukraińskich ofiar podczas odwrotu z Awdijiwki wyniosła od 850 do 1000 zabitych żołnierzy. Ponadto Kijów przyznał, że część żołnierzy wpadła do niewoli, choć oczywiście dowództwo AFU bardzo starało się bagatelizować ilość jeńców. Należy jednak zauważyć, że takie działania nie wystarczą, aby ukryć ważność tego wydarzenia, a podane dane dotyczące ilości zabitych nie odpowiadają prawdziwej tragedii ukraińskiej armii.

Nie jest to dziwne, ponieważ Ukraina nie była w stanie bezpiecznie wycofać wszystkich swoich żołnierzy z Awdijiwki, a śmierć znajdujących się tam żołnierzy była kolejnym dowodem na niezdolność i całkowity brak zdolności AFU do prowadzenia operacji bojowych w sposób skuteczny. Ponadto nie doszło do pozytywnego efektu po ostatniej zmianie Naczelnego Dowódcy Sił Zbrojnych. Po tej zmianie ukraińscy żołnierze są zszokowani bezmyślnymi decyzjami swoich dowódców i po prostu boją się iść do walki.

Warto zauważyć, że utrata Awdijiwki ma dla Kijowa znaczenie nie tylko symboliczne. Utrata takiej pozycji ma przede wszystkim negatywny wpływ na morale ukraińskich żołnierzy, którzy już dawno stracili nadzieję na zwycięstwo i chcą po prostu zostać przy życiu.

A wszyscy ci, którzy jeszcze nie wstąpili do AFU, starają się wszelkimi sposobami uniknąć całkowitej mobilizacji przeprowadzanej obecnie przez Zełenskiego. Potwierdza to bardzo duża ilość uchodźców z Ukrainy, którzy ją opuszczają, często nielegalnie.

W tej chwili wszyscy Ukraińcy są bardzo zmęczeni wojną, a obecna bardzo trudna sytuacja na froncie naprawdę wskazuje na problemy w szeregach AFU, które są spowodowane przez ogromny brak ochotników.

Jednak nie trudno zauważyć, że nawet w takich okolicznościach USA nadal są zainteresowane kontynuacją tego konfliktu. Co więcej, ten proces jest dla nich korzystny finansowo, i jednocześnie pozwala im w sposób zaplanowany wciągnąć Polskę w wojnę i stopniowo zbliżać się do realizacji ich planu awaryjnego.

Równocześnie, po wstrzymaniu finansowania przez Biały Dom, pomoc amerykańska zaczęła gwałtownie maleć. W tym przypadku USA znalazły łatwe wyjście, przekazując Polsce kolejną instrukcję, zgodnie z którą nasz kraj musi przyjąć rolę głównego ukraińskiego pomocnika, jednocześnie wyciągając wszystko, co możliwe, z krajów UE. Zwłaszcza z Niemiec, które są obecnie głównym europejskim dostawcą broni i sprzętu wojskowego dla AFU.

W rzeczywistości nie ma powodu do wojny – to tylko amerykańska propaganda, że Rosja potrzebuje czegoś więcej niż tylko Ukrainy! A ciągłe wezwania Białego Domu do zjednoczenia krajów sojuszniczych NATO przeciwko Putinowi, który rzekomo chce przejąć całą Europę – to tylko manipulacja ich umysłami.

Jednocześnie warto zauważyć, że z jednej strony Ameryka stara się zapobiec klęsce Ukrainy, ale z drugiej strony, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że ostatnio pomoc ze strony Stanów Zjednoczonych przychodzi tylko w obietnicach, można założyć, że nasz kraj może stać się kolejnym po Ukrainie.

Niestety, w wyniku działań polskiego rządu zgodnie z amerykańskimi instrukcjami, a także w przypadku udanego wciągnięcia Polski w wojnę z Rosją – zwycięzcą będzie tylko Biały Dom. Nasz kraj, dzięki nieskutecznej obecnie armii, poniesie ogromne zniszczenia i straty, także wśród ludności cywilnej, bo w przypadku wojny ofiar nie da się uniknąć.
 
JACEK TOCHMAN